Ratunek przybył na czas.

Ratunek przybył na czasRatunek przybył na czas.

Ratunek w postaci patrolu Policji Rzecznej powiadomiony za pomocą telefonu alarmowego 112 przez rowerzystę dotarł do tonącej dziewczyny w około dwie minuty.
Kilka dni temu z mostu Śląsko Dąbrowskiego wpadła do Wisły 17 letnia dziewczyna. Czy była to próba samobójcza czy też nieszczęśliwy wypadek tego nie wiemy na pewno. Jednak to co udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie wskazuje jednak na świadome targnięcie się na życie.

Tak czy inaczej nie ma to większego znaczenia. Artykuł ten nie ma na celu bycia sensacją dla krwiopijców. Faktem jest, że w ostatnich latach wiele osób chce zakończyć życie w Wiśle. Jeszcze smutniejsze jest to, że często robią to także bardzo młodzi ludzie.

Często można temu zapobiec.

Nie zawsze dzieje się to w tempie ekspresowym. Często sam skok czy wejście z brzegu w nurt rzeki jest poprzedzony nietypowym zachowaniem tych osób, które przechodnie mogą rozpoznać jako nienaturalne. Z relacji wielu osób będących świadkami takich prób wynika, że osoby te wahając się podchodzą do barierek, patrzą w dół, odchodzą i znów podchodzą. Starają się aby w czasie skoku nie było w pobliżu nikogo kto mógłby im to udaremnić. Oczywiście każdy przypadek jest inny. Natomiast osoby te cechuje właśnie nietypowe zachowanie.

Widząc taką osobę warto spróbować z nią nawiązać kontakt. Porozmawiać nie sugerując oczywiście, że boicie się o jej zamiary. Czasami taka rozmowa może uratować komuś życie.

Zwykła życzliwość, pytanie jak się czujesz, czy chcesz porozmawiać, a może po prostu zatrzymać się na chwilę i poobserwować taką osobę. W razie potrzeby powiadomić odpowiednie służby. To właśnie może uratować ludzkie istnienie.

Kiedy nasilają się takie sytuacje?

Wiemy z wielu źródeł, że tego typu sytuacje nasilają się w w czasie pełni księżyca. Może brzmi to jak legenda o wilkołakach ale wszystko na to wskazuje, że tak właśnie się dzieje.

To wtedy właśnie warto szczególnie zwracać uwagę na odbiegające od normy opisane wcześniej zachowania osób przebywających nad Wisłą lub na mostach. Chwila Waszego czasu może uratować komuś życie. Tak jak napisałem na początku nie mamy pewności czy była to próba samobójcza. Ale z drugiej strony ludzie nie wpadają od tak z mostu do rzeki. Czasy są trudne, ludzie często zrezygnowani. Czasami po prostu nie mają w śród bliskich żadnego wsparcia. Lub po prostu wstydzą się mówić o swoich problemach. Chwila życzliwej rozmowy może dać im możliwość dożycia sędziwego wieku. Chwila rozmowy i słowa otuchy mogą odmienić, a przede wszystkim uratować im życie.

Wielki Szacun dla osoby, która powiadomiła służby i dla Policjantów, którzy tak szybko przybyli na miejsce.

A może by tak…

Myśląc o tym wszystkim wpadł mi do mojej szalonej głowy może równie szalony pomysł. A może by tak miłośników Wisły, rowerzystów, biegaczy, spacerowiczów, itp. Czyli wszystkich którzy aktywnie i często spędzają czas nad Wisłą przeszkolić pod względem wykrywania takich zachowań oraz sposobu prowadzenia rozmów,a także udzielania pomocy w zaistniałych sytuacjach.

Stworzyć coś w rodzaju OPW – Ochotnicze Pogotowie Wisła czy też Ochotniczy Patrol Wisła.
Nauczyć tych ludzi topografii Wisły, który brzeg jest prawy, a który lewy, a także rozpoznawania mostów, itp ?

To tylko takie propozycje, które można rozwijać, dyskutować i wdrożyć w życie lub zaniechać.
Zdecydowanie jestem za wdrożeniem.

 

%d bloggers like this: