Morsowanie – co gdzie dlaczego.

MorsowanieMorsowanie dla kogo jest ?

Generalnie łatwiej jest powiedzieć kto nie powinien morsować. Najlepszym wyjściem jeżeli masz wątpliwości co do swojego zdrowia i jak kąpiele zimnowodne mogę na nie wpłynąć udaj się do lekarza.
Na pewno morsowanie niewskazane jest w przypadku takich chorób jak :

padaczka, nadciśnienie tętnicze, problemy z sercem i krążeniem, choroby mózgu czy borelioza. Może ono wówczas prowadzić do zawału, zaburzenia przepływu krwi do mózgu czy zaburzenia rytmu serca.

Czy należy się rozgrzewać ?

Większość osób rozgrzewa się dość intensywnie przed wejściem do wody. Powoduje to podobno łagodniejsze odczucia przy wchodzeniu do zimnej wody. Świadomie napisałem podobno ponieważ ja nie odczuwam różnicy pomiędzy wejściem z rozgrzewką czy bez niej. Ale są też sprawy z tym związane na które do tej pory nie zwróciłem uwagi.
Otóż usłyszałem ostatnio od Valerjana Romanowskiego, że po rozgrzewce organizm w wodzie szybciej się wychładza.
Jest bardzo logiczne. Ponieważ rozgrzewka powoduje silniejsze ukrwienie skóry co w konsekwencji powoduje szybsze wychłodzenie jej.

Natomiast ciało bez rozgrzewki szybciej adoptuje się do środowiska w którym mamy zamiar przebywać. Czyli po wejściu do wody bez rozgrzewki nasz organizm szybciej otrzymuje sygnał o zagrożeniu i w związku z tym odpływa w głąb naszego ciała aby lepiej chronić nasze narządy niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych.

Tak naprawdę musisz zrobić ten pierwszy krok i wbrew ogólnie przyjętej logice wejść do lodowatej wody przy niskiej temperaturze powietrza. Czy zrobisz to z rozgrzewką czy bez to nie będzie miało większego znaczenia. Będziesz w takim szoku że to robisz, że naprawdę nie poczujesz różnicy, a tym bardziej iż nie masz porównania.

Jak zostaniesz przy kąpielach zimnowodnych to wtedy obserwuj reakcje swojego organizmu i wtedy dopiero zobaczysz na co Cię stać i co jest dla Ciebie wygodne.

Gdzie morsować ?

Najważniejsze jest to aby nie morsować w pojedynkę. To podstawa. Tym bardziej kiedy nie znasz reakcji swojego organizmu na zimną wodę.
Kolejna sprawa dotyczy zbiorników w których chcesz oddawać się kąpielom zimnowodnym.

Ja od dwóch lat morsuję w Wiśle. W tym roku przepływałem Wisłę spod Starówki na prawy brzeg w listopadzie. Jestem w stanie wskoczyć do wody w okolicach 0 stopni do wody w ubraniu lub bez. Mimo to morsując czynię to w znanych mi zbiornikach wodnych. Kiedy jestem gdzieś w nowej okolicy pytam o głębokość i ukształtowanie dna miejscowych. W ostateczności w ochraniaczach na ręce, nogi, a także głowę i z bojką sprawdzam zbiornik przed wejściem na normalne spokojne morsowanie.

Ochraniacze termiczne ?

Osobiście uważam, że warto je mieć.
Ja osobiście posiadam skarpety neoprenowe do nurkowania tak aby móc używać ich z płetwami. Ponadto mam rękawiczki neoprenowe i kaptur nurka również neoprenowy. Mam też buty neoprenowe do wchodzenia do wody w cięższym lub nieznanym terenie. Na samym początku zakładałem po prostu tenisówki. Mój kolega do płetw zakładał grube skarpety wełniane.

Uważam, że każdy posiadacz odpowiednich ochraniaczy powinien także sam dla siebie próbować pomorsować bez ochraniaczy termicznych.
Wiem po sobie, że warto. Naprawdę zarówno stopy jak i dłonie oraz szyja i ramiona tak samo zaadoptują się jak reszta ciała.
Szykując się do przepłynięcia Wisły najbardziej bałem się czy nie „ściśnie mi szyi”. Wcześniej zanurzałem się najczęściej do obojczyków. W związku z tym moja skóra na szyi (receptory) oraz mój komputer (mózg) nie musiały wcześniej reagować na takie bodźce. Kiedy próbowałem pływać po prostu cała szyja i gardło byłoby jak zamrożone. Kurczyło się i nie chciało przepuszczać powietrza. Prawdopodobnie były to najzwyklejsze skurcze.

Od tamtej pory zacząłem coraz częściej się zanurzać głębiej i głębiej. Na początku szybki reset pod koniec każdego morsowania, a teraz już właściwie normalne nurkowanie po kilka razy i nie zawsze tylko na końcu kąpieli.

Zanurzam dłonie i jak najwięcej ciała.

Faktem jest to, że na początki kiedy zaczyna się przyzwyczajać stopy, dłonie czy szyję do zimnej wody to odczuciem jest ból.
To Twoja głowa musi CI na to pozwolić. Najlepiej rób to w towarzystwie doświadczonych morsów, którzy po pierwsze Ci podpowiedzą co i jak, a po drugie będą żywym przykładem, że zrobili to co Tobie nadal wydaje się niemożliwe. Nie szalej i nie przeginaj tylko po to żeby komuś coś udowodnić. Jeżeli chcesz rób to dla siebie. Tylko i wyłącznie. A gwarantuję Ci, że przełamując bariery zyskasz zdrowie i większą odporność. Ale przeginając możesz doprowadzić się nawet do kalectwa.

%d bloggers like this: